Eryk Becmer
Jeśli wędkarstwo to choroba, to nie chcę się z niej leczyć ![]()
![]()
Pozdrawiam Eryk
Jeśli wędkarstwo to choroba, to nie chcę się z niej leczyć ![]()
![]()
Pozdrawiam Eryk
Wędkarstwo od zawsze stanowiło kluczowy element mojego życia. Swoją przygodę rozpoczynałem w wieku 5 lat i do dziś z sentymentem wspominam pierwszą złowioną rybę.
Początki mojej przygody z karpiami sięgają roku 2000 i łowiska Lisi Ogon. To właśnie tam, po złowieniu pierwszego, 3-kilogramowego karpia i poczuciu adrenaliny podczas holu, zrozumiałem, że to jest kierunek, którym chcę podążać.
Rok 2006 i wyjazd do Wielkiej Brytanii okazały się przełomowym momentem – moje hobby przerodziło się w prawdziwą pasję. Okres ten pozwolił mi na uporządkowanie wiedzy i połączenie wszystkich elementów w spójną całość. Spędzając średnio sto dni rocznie na zasiadkach karpiowych, miałem mnóstwo czasu, by precyzyjnie określić, które aspekty karpiowania dają mi najwięcej przyjemności. W tym czasie narodziły się dwie główne fascynacje, które definiują moje podejście do wędkarstwa karpiowego do dziś:
Siemanko z tej strony Michał. Mam 28 lat, zawodowo zajmuje się układaniem kostki brukowej i robieniem ogrodów. Moją pasją jest motoryzacja i wędkarstwo, co od najmłodszych lat zawdzięczam mojemu tacie
a teraz mam przyjemność zasilać szeregi Rodziny Family Excellent Baits najlepsza ekipa !! Pozdrawiam ![]()
![]()
![]()
Siemanko jestem Maras, niektórzy znają mnie jako Żaba , bo taką ksywę mam. 😁 Swoją przygodę z wędkarstwem zacząłem jako młody chłopak i tą wspaniałą pasją dzielę się również z moimi pociechami. Pozdrowionka ✌🦉🔥
Zafascynowany karpiowaniem i ciągłym szukaniem ryb. Najczęściej można mnie znaleźć nad wodami PZW, gdzie każda wyprawa to nowe wyzwanie i satysfakcja z dobrze obranej taktyki.
Wedkuję od dziecka a karpiarstwo zauroczyło mnie około 10 lat temu.
Jest to moja PASJA, która dodaje mi energii, powoduje że chce się żyć, relaksuje, uczy cierpliwości, daje możliwość poznania wielu ciekawych ludzi, pozwala obcować z naturą.
No i ta radość ze złowionego karpia – małego czy dużego, nieważne ale zawsze buzi i z powrotem do wody…
W pogoni za karpiem od 2008r.
Obserwacja, analiza, akcja.
Ufam sobie, a nie temu, co zobaczę w internecie 🙂
Karpiarstwo wciągnęło mnie lata temu i od tamtej pory trzyma mocniej niż niejedna adrenalina. Uwielbiam momenty, kiedy cała taktyka, kombinacje i nocne siedzenie przy wodzie składają się w jedno branie, które wynagradza wszystko.
W Teamie robię to, co lubię najbardziej – łowię, szukam nowych rozwiązań i czasem marudzę, że zestawy znów nie poszły jak trzeba. Na zawodach nie odpuszczam, ale najważniejsze jest dla mnie to, że robimy to razem, z humorem i bez napinki.
Łowię duuuże karpie, bo małe nie robią mi roboty. Lubię wyzwania, długie zasiadki i ten moment, kiedy ryba ciągnie tak, że czujesz ją w łopatkach.
Jak nie łowię, to gotuję – golonka, kociołek, coś na szybko, coś na długo. Jak jest jedzenie, jest humor; jak jest humor, są wyniki.
W Teamie robię za człowieka od wszystkiego: od łowienia, od kuchni, od ognisk i od gadania. Lubię ludzi i lubię, kiedy ludzie są razem.
Jak chcesz złowić rybę, siadaj koło mnie. Jak chcesz dobrze zjeść i dobrze się pośmiać – też siadaj obok mnie 🙂
Na końcu Beng Beng karpiarstwo to nie tylko pasja to mój styl życia..🎣🎣🎣🎣
Wędkarstwem zajmuje się od dziecka a wędkarstwo karpiowe zainteresowało mnie 13 lat temu. Dla mnie to nie tylko łowienie ryb, ale cała pasja, która pozwala się wyciszyć i obcować z naturą. Cenię sobie spokój i ciszę nad wodą. Wyzwaniem są dla mnie wody PZW, ponieważ nie wiadomo do końca co w sobie skrywają.